Czasem warto wyjechać poza miasto. Nie dlatego, że w Krakowie jest źle, tylko dlatego, że pół godziny drogi potrafi zmienić charakter całej sesji.
Dolina Prądnika i okolice Ojcowa
Skały, las, rzeka i bardzo miękkie światło między drzewami. To mój ulubiony kierunek na wiosnę i wczesną jesień. Trzeba pamiętać, że to teren parku narodowego, więc obowiązują wyznaczone szlaki, a w weekendy bywa tłoczno. Najlepiej wyjechać rano.
Wieliczka i okolice
Poza kopalnią jest tam sporo spokojnych miejsc: park, zabudowa, otwarte przestrzenie na obrzeżach. Dobre rozwiązanie, jeśli wesele odbywa się po tej stronie Krakowa i nie chcecie tracić czasu na dojazd.
Puszcza Niepołomicka i zamek w Niepołomicach
Dziedziniec zamku daje kadry z architekturą, a kilka minut dalej zaczyna się las, w którym nie ma nikogo. Ta kombinacja jest wygodna, bo w jednym miejscu dostajecie dwa zupełnie różne tła.
Ile czasu zarezerwować
Na plener poza miastem proponuję półtorej do dwóch godzin razem z dojazdem. Krócej się da, ale wtedy zwykle robi się nerwowo, a to widać na zdjęciach bardziej niż cokolwiek innego.
Jeśli szukacie fotografa na ślub w Krakowie lub okolicach, napiszcie kilka zdań o swoim dniu. Odpowiadam w ciągu 24 godzin.




