Deszcz na ślubie – czy pogoda może zepsuć zdjęcia?

Deszcz zdarzał mi się na ślubach wiele razy. I niemal za każdym razem wyglądało to podobnie: pierwsze kilkanaście minut nerwów, pytania o to, co teraz zrobimy, a później okazuje się, że zdjęcia są często ciekawsze niż te, które powstałyby w pełnym słońcu.

Dlatego jeśli w dniu ślubu zaczyna padać, naprawdę nie musicie od razu zakładać najgorszego.

Dlaczego deszcz nie musi psuć zdjęć?

Pochmurne niebo daje miękkie, równe światło. Nie ma ostrych cieni pod oczami i na twarzach, które potrafią pojawić się podczas zdjęć w pełnym, południowym słońcu.

Do tego dochodzą rzeczy, których przy dobrej pogodzie po prostu nie ma.

Mokry bruk odbija światło. Kałuże mogą ciekawie odbijać otoczenie, a parasol staje się naturalnym elementem kadru. Deszcz potrafi też sprawić, że zdjęcia mają bardziej filmowy, spokojny charakter.

Jako fotograf ślubny w Krakowie mam okazję pracować w bardzo różnych warunkach i z doświadczenia wiem, że pogoda sama w sobie nie decyduje o tym, czy zdjęcia będą dobre.

Dużo ważniejsze jest to, jak wykorzystamy to, co akurat mamy.

Trzy rzeczy, które warto przygotować

Nie trzeba przygotowywać specjalnego planu awaryjnego na każdą możliwą pogodę. Wystarczą trzy proste rzeczy.

1. Dwa duże, jednolite parasole

Najlepiej przezroczyste albo białe pasujące do wesela. Kolorowe, reklamowe parasole potrafią mocno zwracać uwagę i nie zawsze dobrze wyglądają na zdjęciach.

2. Zapasowe buty

Dla obojga. Najlepiej zostawić je w samochodzie i wyjąć wtedy, kiedy naprawdę będą potrzebne. Dzięki temu nie musicie martwić się o mokre buty podczas zdjęć czy przemieszczania się między miejscami.

3. Miejsce pod dachem

Warto wcześniej ustalić z salą miejsce, w którym można zrobić kilka zdjęć w przypadku większego deszczu.

Nie musi to być specjalnie przygotowana sala fotograficzna. Może wystarczyć brama, taras, krużganek, zadaszone wejście albo inne miejsce z ciekawym światłem.

Najważniejsze, żeby nie kończyło się na korytarzu przy toaletach. 😉

Pada? Przesuńmy plener, nie odwołujmy go

Jeżeli pada przez cały dzień i warunki naprawdę nie pozwalają na spokojne zdjęcia, nie ma sensu robić wszystkiego na siłę.

Możemy zrobić krótką sesję w dniu ślubu, a plener przełożyć na inny termin.

To często najlepsze rozwiązanie. Nie musicie spędzać połowy własnego wesela, próbując wysuszyć sukienkę, a później możemy spokojnie wybrać miejsce i warunki, które naprawdę Wam odpowiadają.

Nie przepraszajcie za pogodę

To chyba jedna z rzeczy, które słyszę najczęściej.

„Przepraszamy, że pada.”

Naprawdę nie ma za co.

Pogody nie zamawialiście razem z fotografem, a moja praca polega również na tym, żeby poradzić sobie z warunkami, które zastaniemy.

Czasami właśnie deszcz sprawia, że powstają zdjęcia, których nie dałoby się zrobić w słoneczny dzień.

I nie bez powodu zdjęcia ślubne w deszczu są często tymi, które później pary pokazują znajomym jako jedne z pierwszych.

Dlatego jeśli w dniu Waszego ślubu zobaczycie deszcz za oknem — spokojnie.

To nie koniec dobrych zdjęć. Być może właśnie zaczyna się ich ciekawsza część.

Jeśli szukacie fotografa, który pracuje w ten sposób, napiszcie do mnie. Odpowiadam w ciągu 24 godzin.

Sprawdź terminZadzwońWhatsApp