
Kategoria: Poradnik ślubny
-
Nie lubicie się fotografować? Właśnie dlatego warto zrobić sesję przed ślubem
Większość par mówi mi na początku to samo: „Nie lubimy się fotografować. Wychodzimy sztywno i nie wiemy, co robić przed aparatem.” I właśnie dla takich par sesja przed ślubem ma największy sens. Nie dlatego, że potrzebujecie kolejnej porcji idealnych zdjęć. Chodzi przede wszystkim o to, żeby oswoić się z aparatem i ze mną, zanim przyjdzie…
-
Deszcz na ślubie – czy pogoda może zepsuć zdjęcia?
Deszcz zdarzał mi się na ślubach wiele razy. I niemal za każdym razem wyglądało to podobnie: pierwsze kilkanaście minut nerwów, pytania o to, co teraz zrobimy, a później okazuje się, że zdjęcia są często ciekawsze niż te, które powstałyby w pełnym słońcu. Dlatego jeśli w dniu ślubu zaczyna padać, naprawdę nie musicie od razu zakładać…
-
Pierwsze spotkanie z fotografem: o co zapytaćJak wybrać fotografa ślubnego? 5 rzeczy, o które warto zapytaćPierwsze spotkanie z fotografem: o co zapytać
Portfolio pokazuje najlepsze zdjęcia z najlepszych ślubów. To oczywiście ważne, ale nie mówi wszystkiego. Rozmowa i kilka konkretnych pytań pozwolą Wam dowiedzieć się, jak fotograf pracuje wtedy, kiedy dzień nie przebiega zgodnie z planem. Dlatego zanim zdecydujecie się na fotografa ślubnego, warto zapytać o kilka rzeczy. 1. Poproście o cały reportaż, nie tylko najlepsze zdjęcia…
-
Zdjęcia grupowe bez chaosu: lista, która oszczędza pół godziny
Zdjęcia grupowe to jeden z niewielu momentów podczas ślubu i wesela, który naprawdę trzeba trochę wyreżyserować. I jednocześnie jeden z tych, które potrafią zabrać godzinę, jeśli nikt wcześniej nie pomyśli o organizacji. Nie dlatego, że samo ustawienie ludzi jest szczególnie trudne. Problem zaczyna się wtedy, kiedy po każdej kolejnej grupie ktoś znika. Babcia właśnie usiadła.…
-
IJak zaplanować dzień ślubu, żeby nie robić wszystkiego w pośpiechu
Najczęstszy błąd przy planowaniu dnia ślubu? Założenie, że wszystko zajmie dokładnie tyle czasu, ile powinno. Jak to mówią „Wesele to żywy organizm„. Makijaż potrwa godzinę. Życzenia dwadzieścia minut. Przejazd do sali piętnaście. Zdjęcia grupowe dziesięć. A później wystarczy jeden spóźniony gość, kilka dodatkowych życzeń albo problem z samochodem i cały harmonogram zaczyna się przesuwać. Dlatego…



