Zdjęcia grupowe to jeden z niewielu momentów podczas ślubu i wesela, który naprawdę trzeba trochę wyreżyserować.
I jednocześnie jeden z tych, które potrafią zabrać godzinę, jeśli nikt wcześniej nie pomyśli o organizacji.
Nie dlatego, że samo ustawienie ludzi jest szczególnie trudne.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy po każdej kolejnej grupie ktoś znika.
Babcia właśnie usiadła.
Kuzyn poszedł zapalić.
Ciocia rozmawia z kimś na drugim końcu sali.
A znalezienie dwóch brakujących osób zaczyna trwać dłużej niż zrobienie całego zdjęcia.
Zróbcie listę, ale krótką
Nie potrzebujecie dwudziestu czy trzydziestu kombinacji.
Osiem do dwunastu grup zazwyczaj w zupełności wystarczy.
Im dłużej trwają zdjęcia grupowe, tym bardziej wszyscy zaczynają się niecierpliwić. A przecież po ceremonii czeka na Was jeszcze całe wesele.
Przykładowa lista może wyglądać tak:
- Para Młoda + rodzice Panny Młodej
- Para Młoda + rodzice Pana Młodego
- Para Młoda + oboje rodziców
- Para Młoda + rodzeństwo
- Para Młoda + dziadkowie
- Para Młoda + świadkowie
- Cała rodzina Panny Młodej
- Cała rodzina Pana Młodego
- Para Młoda + najbliżsi znajomi
- Wszyscy goście
Oczywiście nie musicie robić dokładnie takich zestawień. Lista powinna odpowiadać Waszej rodzinie i relacjom.
Najważniejsze, żeby była krótka i przygotowana wcześniej.
Wyznaczcie jedną osobę do wołania gości
To jeden z najprostszych sposobów na skrócenie całego procesu.
Wybierzcie kogoś, kto zna obie rodziny i nie boi się trochę głośniej zawołać ludzi.
Najczęściej świetnie sprawdza się świadek, świadkowa albo ktoś z najbliższej rodziny.
Ja mogę zająć się ustawianiem i fotografowaniem, ale nie zawsze będę wiedział, jak ma na imię ciocia, która właśnie zniknęła za drzwiami albo kuzyn stojący gdzieś po drugiej stronie sali.
Jedna osoba odpowiedzialna za zebranie kolejnej grupy potrafi zaoszczędzić naprawdę dużo czasu.
Kiedy zrobić zdjęcia grupowe?
Najlepszy moment zależy od przebiegu Waszego dnia.
Jeśli chcecie zrobić jedno duże zdjęcie wszystkich gości, bardzo dobrym momentem jest wyjście z kościoła lub USC — jeszcze przed życzeniami. Wszyscy są wtedy razem, a na zdjęciu mogą znaleźć się również osoby, które nie jadą później na wesele.
Zdjęcia z najbliższą rodziną możemy natomiast zaplanować osobno. W zależności od harmonogramu może to być chwila po ceremonii, przed wejściem na salę albo później podczas przyjęcia.
Nie ma jednego uniwersalnego momentu. Ważne, żeby nie wcisnąć zdjęć grupowych pomiędzy najważniejsze punkty wesela. Nie chcemy przecież, żeby zamiast cieszyć się pierwszym tańcem czy tortem, połowa gości czekała na swoją kolej przed aparatem.
Dlatego najlepiej ustalić wcześniej krótką listę grup i dopasować ją do harmonogramu całego dnia.
Nie pozwólcie, żeby zdjęcia grupowe przejęły wesele
Zdjęcia rodzinne są ważne.
Prawdopodobnie będą to jedne z niewielu fotografii, na których znajdujecie się razem z rodzicami, dziadkami czy całą rodziną.
Ale nie potrzebujecie dokumentować każdej możliwej kombinacji.
W fotografii reportażowej większość dnia zostawiam Was samych. Zdjęcia grupowe są wyjątkiem, bo tutaj trochę organizacji po prostu ma sens.
Dlatego najlepiej potraktować je jako krótki, konkretny punkt programu.
Kilka dobrze zaplanowanych grup, sprawne zebranie ludzi i możemy wrócić do tego, co najważniejsze — do przeżywania Waszego dnia, zamiast stania przez godzinę przed aparatem.
Mała rzecz, która robi dużą różnicę
Przygotujcie listę jeszcze przed ślubem i przekażcie ją fotografowi oraz osobie odpowiedzialnej za zwoływanie gości.
W dniu ślubu nie będziecie wtedy zastanawiać się:
„Kogo jeszcze mieliśmy sfotografować?”
Po prostu robimy zdjęcia, odhaczamy kolejne grupy i wracacie do zabawy.
Jeśli szukacie fotografa, który pracuje w ten sposób, napiszcie do mnie. Odpowiadam w ciągu 24 godzin.




